COOKIES | ©KONRADWILK.PL 2021

Prowadzę szkolenia, sesje indywidualne, wystąpienia, zajęcia na uczelniach, nagrywam filmy, piszę artykuły i książki. Towarzyszę przywódcom w drodze od menadżera do lidera. Pracuję z nimi grupowo i w sesjach indywidualnych nad rozwijaniem zasobów i kompetencji świadomego przywódcy.
Prowadzę szkolenia, sesje indywidualne, wystąpienia, zajęcia na uczelniach, nagrywam filmy, piszę artykuły i książki. Towarzyszę przywódcom w drodze od menadżera do lidera. Pracuję z nimi grupowo i w sesjach indywidualnych nad rozwijaniem zasobów i kompetencji świadomego przywódcy.
Prowadzę szkolenia, sesje indywidualne, wystąpienia, zajęcia na uczelniach, nagrywam filmy, piszę artykuły i książki. Towarzyszę przywódcom w drodze od menadżera do lidera. Pracuję z nimi grupowo i w sesjach indywidualnych nad rozwijaniem zasobów i kompetencji świadomego przywódcy.
Prowadzę szkolenia, sesje indywidualne, wystąpienia, zajęcia na uczelniach, nagrywam filmy, piszę artykuły i książki. Towarzyszę przywódcom w drodze od menadżera do lidera. Pracuję z nimi grupowo i w sesjach indywidualnych nad rozwijaniem zasobów i kompetencji świadomego przywódcy.

KONRAD WILK

TRENER ROZWOJU, PSYCHOLOG BIZNESU, KOGNITYWISTA

 

KONRAD@KONRADWILK.PL

0048 510 279 206

ZALOGUJ ADMINCOOKIES ©KONRADWILK.PL 2021

Prowadzę szkolenia, sesje indywidualne, wystąpienia, zajęcia na uczelniach, nagrywam filmy, piszę artykuły i książki. Towarzyszę przywódcom w drodze od menadżera do lidera. Pracuję z nimi grupowo i w sesjach indywidualnych nad rozwijaniem zasobów i kompetencji świadomego przywódcy.
Prowadzę szkolenia, sesje indywidualne, wystąpienia, zajęcia na uczelniach, nagrywam filmy, piszę artykuły i książki. Towarzyszę przywódcom w drodze od menadżera do lidera. Pracuję z nimi grupowo i w sesjach indywidualnych nad rozwijaniem zasobów i kompetencji świadomego przywódcy.
Prowadzę szkolenia, sesje indywidualne, wystąpienia, zajęcia na uczelniach, nagrywam filmy, piszę artykuły i książki. Towarzyszę przywódcom w drodze od menadżera do lidera. Pracuję z nimi grupowo i w sesjach indywidualnych nad rozwijaniem zasobów i kompetencji świadomego przywódcy.
Prowadzę szkolenia, sesje indywidualne, wystąpienia, zajęcia na uczelniach, nagrywam filmy, piszę artykuły i książki. Towarzyszę przywódcom w drodze od menadżera do lidera. Pracuję z nimi grupowo i w sesjach indywidualnych nad rozwijaniem zasobów i kompetencji świadomego przywódcy.

KONRAD WILK

TRENER ROZWOJU, PSYCHOLOG BIZNESU, KOGNITYWISTA

 

KONRAD@KONRADWILK.PL

0048 510 279 206

Człowiek zawsze działa z poziomu „pozytywnej” intencji. Tak, tak, choć może się to wielu czytelnikom wydać wątpliwe, tak właśnie się dzieje. Na miarę swoich uwarunkowań robimy tak, zadbać o to, co ważne. Pozostaje tylko zdać sobie sprawę z tych, zwykle obciążonych, uwarunkowań, by uświadomić sobie, że „pozytywna” intencja nie musi się wcale równać pozytywnym efektom naszych działań.

 

  ROZWÓJ? DIABELSKIE PODSZEPTY  

 

Za każdym razem, gdy odrzucasz możliwość zmiany, a co za tym idzie również potencjału własnego rozwoju, dokonujesz zapisanego w tobie, atawistycznego aktu chronienia życia, zadbania o przetrwanie, a co za tym idzie przedłużenia życia swojego gatunku. Homeostaza, o której poprzednio pisałem, to również mechanizm troszczący się o to, żeby przetrwanie odbyło się z zadbaniem o minimalne zużycie energii. Im więcej zmagazynowanej energii, tym większa szansa na przeżycie. Tak się więc składa, że póki trwasz w gotowych, niezmiennych wyobrażeniach na temat siebie, drugiego człowieka, świata, to zużywasz faktycznie dużo mniej energii do pracy swojego najbardziej energochłonnego narządu, jakim jest twój mózg. Ten, gdy pracuje nad czymś nowym, gdy zmuszasz go do tworzenia nowych połączeń międzyneuronalnych, potrafi absorbować około 1/3 energii i tlenu, jakie ma do dyspozycji dla całego organizmu. Im bardziej zautomatyzowane życie wiedziesz, im mniej się zastanawiasz, im mniej zmieniasz w swoim poukładanym, powtarzalnym, uschematyzowanym sposobie myślenia, postrzegania, komunikowania, zachowywania się, tym więcej energii oszczędzasz. Może jest to mechanizm pozwalający przetrwać i się rozmnożyć, ale nie jest to z pewnością mechanizm sprzyjający rozwojowi, dojrzewaniu. Homeostaza dba o stagnację, a podświadomy lęk przed śmiercią znakomicie cię wspiera w tym, byś poddawał/ła się działającemu w oparciu o mechanizm homeostazy systemowi społecznemu.

 

  W PUŁAPCE SYSTEMU  

 

Tak, tak, społeczeństwo to też system, więc i on prawom systemu podlega. Ale czy jest coś złego w równowadze? No pewnie, że nie jest. Rozwój jest po prostu uświadamianiem sobie siebie, poznawaniem własnych mechanizmów i mechanizmów innych systemów, praw, jakie nimi powodują. Wszystko po to, byś był/ła zdolny/na wychodzić poza złudzenia potworzone przez lęk przed śmiercią. Ludzkie systemy społeczne nie zmierzają ku świadomości, ale trwają w swoich szkodliwych schematach, bo dbają w ten złudny sposób o przetrwanie gatunku. Stąd właśnie wynika, wcale nie ekologiczny dla otoczenia sposób naszego postępowania. Czynimy sobie ziemię poddaną, czyli innymi słowy robimy co w naszej mocy, aby pokonać groźne środowisko. Wszystko co otacza ludzki organizm, jest dla niego potencjalnym zagrożeniem, o czym pisałem obszerniej w poprzednim artykule, a zatem wszystko co nas otacza, w naszym podświadomym wyobrażeniu, jest naszym wrogiem. Dlatego z tym nieustannie walczymy i się przed tym chronimy. Ta wojna trwa od dziesiątek tysięcy lat, a my po prostu jesteśmy coraz sprawniejsi w dziele niszczenia wroga. Powód jest ciągle ten sam, przetrwanie gatunku. Dlatego jesteśmy jak wirus. Mnożymy się, rozpleniamy, dewastując wszystko, co napotkamy na swojej drodze. Naturę pacyfikujemy, degradujemy, zastępujemy czymś, co tylko pozornie postrzegamy jako bardziej nam służące, gwarantujące bezpieczniejsze i dłuższe życie. W zaślepieniu tworzymy złudzenie trwałości, spójnej z potrzebą homeostazy. Pisałem już o tym najmocniejszym z imperatywów powodujących naszymi poczynaniami, o lęku przed śmiercią, która jest przecież symbolem wielkiej zmiany, dla naszych umysłów zmiany ostatecznej. Stąd bierze się odwieczna dążność człowieka do nieśmiertelności. Trwać jak najdłużej, przeciągać w nieskończoność swoją wegetację. Natura jest zmienna, podlega nieustannym przeobrażeniom, które naszej uwarunkowanej homeostazie zagrażają. Człowiek swój pozór stałości znany w psychologii pod pojęciem „strefy komfortu”, pokojarzył z przyjemnością jaką czerpie z powtarzania wciąż tego samego. Po drugiej stronie skali znajduje się to co obce, odmienne, inne, a więc nieprzyjemne. Tego należy się wystrzegać, z tym walczyć, przed tym bronić. Z tego błędnego założenia wychodzimy robiąc to wszystko, czemu nadajemy złudne znaczenia. Jak się z tego potrzasku wydostać? O tym już w następnym artykule.

 

„Z lęku przed skończonością człowiek tworzy ograniczenia i w nich grzęźnie. Za ich murami rozciąga się bezkresna przestrzeń, za jaką nieustannie tęskni i o jakiej marzy.”

 

Życie na hamulcu ręcznym cz. II

02 marca 2021

TOP TEKSTY

Prowadzę szkolenia, sesje indywidualne, wystąpienia, zajęcia na uczelniach, nagrywam filmy, piszę artykuły i książki. Towarzyszę przywódcom w drodze od menadżera do lidera. Pracuję z nimi grupowo i w sesjach indywidualnych nad rozwijaniem zasobów i kompetencji świadomego przywódcy.
Prowadzę szkolenia, sesje indywidualne, wystąpienia, zajęcia na uczelniach, nagrywam filmy, piszę artykuły i książki. Towarzyszę przywódcom w drodze od menadżera do lidera. Pracuję z nimi grupowo i w sesjach indywidualnych nad rozwijaniem zasobów i kompetencji świadomego przywódcy.
Prowadzę szkolenia, sesje indywidualne, wystąpienia, zajęcia na uczelniach, nagrywam filmy, piszę artykuły i książki. Towarzyszę przywódcom w drodze od menadżera do lidera. Pracuję z nimi grupowo i w sesjach indywidualnych nad rozwijaniem zasobów i kompetencji świadomego przywódcy.
Prowadzę szkolenia, sesje indywidualne, wystąpienia, zajęcia na uczelniach, nagrywam filmy, piszę artykuły i książki. Towarzyszę przywódcom w drodze od menadżera do lidera. Pracuję z nimi grupowo i w sesjach indywidualnych nad rozwijaniem zasobów i kompetencji świadomego przywódcy.